Kategorie
Materiały źródłowe

Informacja na temat drzeworytów, na ziemi lubaczowskiej, od Mieczysława Hawryliszyna

7 września, Józef Lewkowicz i Grzegorz Ciećka, zorganizowali wywiad z Panem Mieczysławem Hawryliszynem z Łówczy. Jest to jeden z niewielu już żyjących regionalistów, którzy starali się zbierać informacje (w tym przypadku) na temat regionu Łówcza – Ruda Różaniecka. Oto informacja, jaką pozyskaliśmy od pana Hawryliszyna, na temat drzeworytów:

„Na przysiółku wsi Doliny; Zadolińce, mieszkało 9 rodzin. W jednym z gospodarstw, gdzie była stajnia, na drewnianej ścianie była odbita z klocka Matka Boska, była pomazana fioletowym, niebieskim czy granatowym czymś tam.

W stajniach starano się też zrobić ochronę boską, w formie tych wizerunków i była to między innymi Matka Boska z Dzieciątkiem. Było to u rodziny Niemców. Wielkość obrazka około A4.”

Poniżej prezentujemy odbitkę drzeworytu płazowskiego, pochodzącą ze zbiorów Muzeum Narodowego w Warszawie (wymiary 28,0 x 19,8). Być może to ten wizerunek znajdywał się w stajni w Zadolińcach:

Kategorie
Materiały źródłowe

Jak wyglądał proces tworzenia odbitek drzeworytu?

Jednym z najważniejszych aspektów związanych z drzeworytem, jest proces i umiejętność, tworzenia odbitek z matrycy na papierze. Ludowe drzeworytnictwo nie miało jednego uniwersalnego sposobu, gdzie używano określonego sprzętu, na przykład prasy. Wszystko zależało od pomysłowości, prostoty i szybkości wykonania odbitek. Dlatego też bardzo często wykonywano je ręką. W gazecie „Orli Lot” z 1922 roku nr 3. (do przeczytania TUTAJ na 38 stronie) znajdziemy artykuł Jana Hryńkowskiego z ciekawymi informacjami (element opisu):

Kwestię kolorowania drzeworytów porusza „Orli Lot” z 1929 roku, nr 2, na 26 stronie, K. Guzik w artykule „Trzy Drzeworyty”. Artykuł do poczytania TUTAJ.

Ciekawe informacje na ogólny temat, związany z  drzeworytami, a także sposobie ich wytwarzania, znajdziemy w publikacji: „Rocznik Krakowski, tom XL, rok 1970”. Artykuł Ignacy Trybowski „Zbiór Drzeworytów Ludowych”, str. 92, do poczytania TUTAJ.

Element artykułu:

Kategorie
Materiały źródłowe

Kim był Maciej Kostrzycki?

Artykuł Marii Przeździeckiej, z gazety „Ziemia” jest kluczowym materiałem prasowym dla historii drzeworytu płazowskiego. Znajdziemy tu informacje pochodzące od 71 letniego wnuka Macieja Kostrzyckiego – Michała.

Nie jest znana data urodzin Macieja Kostrzyckiego seniora. Jedyne źródło informacji o seniorze rodu Kostrzyckich w Płazowie, znajduje się w księdze parafialnej, gdzie zapisane są urodziny Macieja Kostrzyckiego juniora (łac. Mathias), z tym, że jako ojciec zapisany jest tam Mateusz (Mathaus) Kostrzycki. Wyszukiwarka geneteka.genealodzy.pl także ma zapisane w bazie danych imię Mateusz, a nie Maciej. W kolejnych księgach związanymi ze ślubami, Mateusz Kostrzycki zapisywany jest jako Maciej. Trudno powiedzieć, dlaczego w kolejnych księgach pojawia się już imię Maciej i jakiego typu błąd tutaj został popełniony.

Kostrzyccy mieli przybyć do Płazowa ze Złomów, wtedy część Łówczy, dziś Huta Złomy, samodzielna wieś. Zapewne Maciej (Mateusz) Kostrzycki ożenił się w Płazowie i osiadł w domu swojej żony (nr domu 104).

W Płazowie został kościelnym (funkcję tę będą potomkowie Kostrzyckiego kontynuować), był też grabarzem, zajmował się bednarstwem. Jak to zazwyczaj bywa z artystami, nie był zamożny, dlatego dorabiał między innymi poprzez rzezanie drzeworytów i odbijanie obrazków. W sąsiedniej Łówczy, Rudzie Różanieckiej i ogólnie na terenie całej parafii płazowskiej, szczególnie dużo można było sprzedać „Mikołajków”, bowiem istniał tam zwyczaj wieszania w stajniach obrazków, mających na celu chronić bydło, szczególnie przed zarazą. Maciej zmarł w okolicy 1838 roku. Żona Ludwika, która zajmowała się kramarstwem, po śmierci męża, sprzedawała sporadycznie odbitki. Następnie jej syn, Maciej, kontynuował tradycję produkcji odbitek i ich sprzedaży (miał odziedziczyć 10 desek jednostronnych z drzeworytami, można tu zadać pytanie, czy może wtedy sam też zaczął rzezać drzeworyty? Obecnie większość płazowskich desek jest obustronnie rytowana a w Muzeum Etnograficznym w Krakowie znajduje się 13 desek).

Według Michała Kostrzyckiego, Maciej junior miał zostawić sobie dwa drzeworyty, jeden ze świętym Antonim i drugi ze św. Mikołajem. Reszta wcześniej została przekazana do zbioru Dembowskich z Zakopanego. Niestety zaginęły w okolicy 1914 roku podczas przeprowadzki (zapewne z posesji z numerem domu 104, na miejsce, gdzie teraz mieszkają potomkowie Kostrzyckich).

Według autorki artykułu, istnieje możliwość, że w Płazowie już istniała tradycja drzeworytnicza. Być może zajmował się nią poprzedni kościelny? Stare klocki mógł przejąć Kostrzycki i kontynuować tradycję odbijania obrazków i może ich tworzenia. Stąd mogły wynikać różnice w stylu niektórych klocków, szczególnie tych sygnowanych MK. Na drzeworytach znajdziemy też sygnatury: W.S.K., W.K.S. i P. Dziś trudno ustalić szczegóły związane z tradycją drzeworytniczą w Płazowie. Zazwyczaj będący biednymi, analfabetami, ludowi artyści i rzemieślnicy, znikają z powierzchni ziemi i czasem zostają po nich tylko pojedyncze anonimowe dzieła sztuki ludowej.

Artykuł „Sekret rzeźbionych klocków”,  „Ziemia”, nr 10. październik 1957 roku do przeczytania TUTAJ, na stronach 19 i 25.

Powyżej wycinek z artykułu pokazujący informację o biednym obraźniku, który chodził po wsiach i sprzedawał obrazki w połowie XVIII wieku. Czyżby już wtedy istniała tradycja drzeworytnicza w Płazowie?

Michał Kostrzycki, będący kościelnym w Płazowie, dorabiał na różne sposoby. Gdy po parafii wędrował obraz Matki Boskiej, jeździł z fisharmonią i za drobną opłatą przygrywał do religijnych pieśni śpiewanych w domach. Przyjeżdżał furmanką, gospodarze pomagali mu wnieść do domu fisharmonię.  Już nie sprzedawał obrazków, ale u nas na Złomach w stajni po II wojnie wisiał obrazek Maryi nad wejściem (relacja od Heleny Ciećki z Huty Złomy – 15.08.2020).

Wycinek z „Schematyzm Archidiecezji Lwowskiej 1899” pokazujący zasięg parafii płazowskiej, do której należały: Brusno z Deutschbach, Huta Stara, Łówcza ze Złomami, Rudka, Huta i Ruda Różaniecka. W tym rejonie Kostrzycki, także jako kościelny, miał największe możliwości związane ze sprzedażą drzeworytów, bowiem katolicy z tych wsi przychodzili do Płazowa do kościoła i na pewno mogli nabywać obrazki u kościelnego. Możliwe, że wcześniej było to coś w rodzaju dodatkowej możliwości zarobkowania przy współpracy z proboszczem. Zapewne, sztuka ta, nie była doceniania przez proboszcza Krzeptowskiego, bowiem drzeworyty z jednej strony były bardzo powszechne na terenie parafii, z drugiej strony pojawiły się już obrazki i obrazy lepszej jakości uzyskane przez nowoczesne metody drukarskie.

aktualizacja 10.09.2020

Kategorie
Materiały źródłowe

Maria Dembowska – etnografka i kolekcjonerka

Być może, do dziś nie dotrwałyby klocki z drzeworytem płazowskim, gdyby nie zafascynowała się nimi znana etnografka i kolekcjonerka Maria Dembowska z mężem Bronisławem. Od 1886 roku mieszkała w Zakopanem, miała tam z mężem willę „Chata” przy ulicy Zamoyskiego, gdzie przyjmowała wielu znamienitych gości. Ponieważ przyjaźniła się z żoną Henryka Sienkiewicza i jej siostrą, często odwiedzali się. Sienkiewicz nawet na przełomie 1888 i 1889 roku mieszkał u Dembowskich. Znajomość ta otwierała możliwości poznania wielu ciekawych ludzi, w końcu Henryk Sienkiewicz był gigantyczną gwiazdą tamtego okresu. Wywoływał w społeczeństwie wręcz szaleństwo, niczym Beatlesi. Kumulacją jego ogromnej popularności było przyznanie nagrody Nobla za całokształt twórczości w 1905 roku. Często też u Dembowskich przebywały takie osobistości jak: Tytus Chałubiński, Stanisław Witkiewicz, Adam Chmielowski (brat Albert), Helena Modrzejewska, Stefan Żeromski. Maria Dembowska, jako członkini Towarzystwa Tatrzańskiego, którego członkami były takie osobistości jak Tytus Chałubiński, Henryk Sienkiewicz, Oskar Kolberg, Jan Gwalbert Pawlikowski, zajmowała się zgłębianiem historii Podhala, zbieraniem pamiątek związanych z tym regionem i oczywiście turystyką górską. Stąd był to jeden z najważniejszych tematów do rozmów towarzyskich. W 1891 i 1899 roku, do kolekcji ludowizny w „Chacie”, gdzie znajdywały się głównie podhalańskie eksponaty, trafiły drzeworyty z Płazowa (wtedy powiat cieszanowski, obecnie lubaczowski). Była to niezwykła kolekcja, bowiem wtedy kolekcjonowano głównie odbitki z drzeworytu. Zdobycie matryc było dużym wyczynem.

Dembowska mogła się pochwalić swoim gościom w „Chacie” niezwykłą kolekcją matryc ludowych drzeworytów. Właśnie to środowisko, najlepszych ówczesnych artystów i ludzi kultury podziwiało między innymi drzeworyt płazowski. Po śmierci Marii Dembowskiej w 1922 roku, jej podhalańskie zbiory zostały przekazane do Muzeum Tatrzańskiego. 11 klocków z drzeworytami płazowskimi dostało się w ręce Józefa Mehoffera, a jeden w ręce Wandy Lilpopowej. Wcześniej, w 1921 roku Maria Dembowska przekazała 1 klocek do Muzeum Etnograficznego w Krakowie (obustronnie rytowany z Ostatnią Wieczerzą i św. Jerzym).  Wtedy też córka Henryka Sienkiewicza Jadwiga Korniłowiczowa, a także ówczesny dyrektor Muzeum Tatrzańskiego, Juliusz Zborowski, zabiegali, by Józef Mehoffer i Wanda Lilpop, przekazali drzeworyty do Muzeum Etnograficznego w Krakowie. Udało się to w 1926 roku, dziś można je podziwiać tam na wystawie stałej.

Maria Dembowska siedząca na fotelu wiklinowym (ok. 1890 rok)

Maria Dembowska (w środku) w towarzystwie Marii Sienkiewicz (żona Henryka Sienkiewicza) i jej siostry, rok wykonania fotografii ok. 1870.Willa Dembowskich „Chata” przy ulicy Zamoyskiego w Zakopanem, rok 1890, fotografia autorstwa Stanisława Witkiewicza Wnętrze willi Dembowskich „Chata” z 1892 roku, z wyeksponowanym obrazem autorstwa Stanisława Witkiewicza „Las”.

źródło fotografii – polona.pl

Opracowanie tematu Grzegorz Ciećka

źródło informacji: „Wierchy” 1994 rok, Tom 98, str 99-120 i opisy drzeworytów płazowskich na stronie midasbrowser.pl

Kategorie
Materiały źródłowe

Kto znalazł drzeworyt płazowski?

Jest wiele publikacji, które promują różne wersje wydarzeń związanych z odkryciem drzeworytów w Płazowie. Warto przyjrzeć się materiałom źródłowym, by samemu ocenić, jaka była kolej rzeczy, związana z zainteresowaniem się drzeworytem występującym na Roztoczu, pochodzącym z Płazowa.

Najważniejsza źródłowa informacja na temat znalezienia drzeworytów w Płazowie, znajduje się w zapiskach z podróży Karola Notza, z 1904 roku. Przy opisie Płazowa, znajduje się takie oto zdanie:

„Były drzeworyty, które Witkiewicz zabrał do Krakowa wyrób krajowy”

Można wnioskować z tego zapisu, że przy okazji swoich podróży w te okolice, Witkiewicz zakupił od Kostrzyckich klocki z drzeworytem (wyrób krajowy, zapewne w znaczeniu – wyrób lokalny). Niektórzy autorzy przypuszczają, że stało się to dzięki księdzu proboszczowi z Płazowa; Józefowi Krzeptowskiemu (ur. 1855, wyświęcony 1882, zmarły w 1899 roku [1]), który miał się znać z Dembowskimi, którzy przyjaźnili się z Janem Krzeptowskim Sabałą, bratem Józefa.  Według dostępnych źródeł historycznych, brat Jana; Józef Krzeptowski, był wójtem Gminy Kościelisko, miał też dzieci, stąd nie był księdzem, (ur. 1820 – zm. 1895). Jest to jak widać, zbieg okoliczności i dwie różne osoby. TUTAJ informacja o Józefie Krzeptowskim, bracie Sabały.

Jedną z osób, która zajmowała się dostarczaniem eksponatów podhalańskich dla Dembowskich, był młody krewniak Sabały, jego imiennik, Jan Krzeptowski. Zajmował się od 1887 roku prowadzeniem otworzonej przez Dembowskich „Czytelni i Gospody Ludowej w Zakopanem”. Był też przewodnikiem górskim [2].

W wywiadzie z Michałem Kostrzyckim w 1957 roku, synem Macieja juniora, przeprowadzonym przez Marię Przeździecką, znajdziemy informację ogólną, że drzeworyty zabrał Krzeptowski z Zakopanego. Nie mamy tutaj szczegółów dotyczących osoby. Możliwe, że w okolicy 1899 roku, ostatnie deski zabrał ksiądz Krzeptowski i trzymał u siebie. Temat wymaga dokładniejszego opracowania (wywiad ten, znajduje się w archiwum Muzeum Etnograficznego w Krakowie).

Jest bardzo prawdopodobne, że proboszcz Krzeptowski z Płazowa był tą osobą, z którą Dembowscy i Witkiewicz od 1891 roku mieli kontakt i czekali na informacje związane z drzeworytem i możliwościami zdobycia większej ilości klocków. Jednakże można odnieść wrażenie, że nie wykazywał szczególnego zainteresowania tematem. Zapewne miał podejście do ludowych obrazków podobne, jak ówczesny proboszcz z Zakopanego ks. Józef Stolarczyk, który nakazywał bić obrazki malowane na szkle i wrzucać do rzeki (dziś są cennymi eksponatami w Muzeum Tatrzańskim) [2]. Dowodem słabego zainteresowania klockami w Płazowie jest to, że artykuł na temat znalezienia klocków z drzeworytem ukazał się w prasie dopiero w 1900 roku, czyli po śmierci proboszcza Józefa Krzeptowskiego.

W artykule Maryana Sokołowskiego „Drzeworytnictwo u nas”, znajdziemy zapis dotyczący kontaktu Witkiewicza z księdzem z Płazowa, ale Janem Stojakiem posługującym w latach 1900-1927. Ponieważ w 1900 roku ukazuje się też pierwszy artykuł, dotyczący odkrycia drzeworytu w Płazowie, można odnieść wrażenie, że faktycznie od tego roku zaczyna się wzmożone zainteresowanie drzeworytem płazowskim.

Można odnieść wrażenie, że zmiana proboszcza w Płazowie miała też wpływ na zwiększone zainteresowanie drzeworytem. W 1891 roku, brat Albert zakłada swoją pierwszą pustelnię na Roztoczu w okolicy Werchraty. Teren udostępnia mu hrabia Ludwik Zygmunt Dębicki. Brat Albert i hrabia Dębicki znają się z Krakowa, gdzie wspólnie brali udział w różnych działaniach społecznych. Ponieważ Stanisław Witkiewicz znał się bardzo dobrze z bratem Albertem, nie można wykluczyć, że to on opowiedział mu o obrazkach odbijanych z drzeworytu, jakie można było znaleźć w okolicy Płazowa, Werchraty i Horyńca. W tym czasie brat Albert odrzucał sztukę, uważał, że jest ona zbędną iluzją próżności, która przysłania Boga. Dlatego też szczególnie doceniał minimalizm i prostotę. Drzeworyt płazowski na swój sposób, jest idealnym obrazem tej myśli.

Czy ksiądz Jan Stojak znał się z bratem Albertem? Ksiądz Stojak był bardzo aktywnym proboszczem, nabył do kościoła w Płazowie też obraz „Ecce Homo”. Warto tu przypomnieć, że właśnie przedstawienie Chrystusa „Ecce Homo”, było największym dziełem Adama Chmielowskiego, które spowodowało przemianę duchową i zapoczątkowanie nowej drogi życiowej artysty, który przybrał później imię Albert. Był znaną osobistością, dlatego też można śmiało powiedzieć, że był pożądaną znajomością.

Brat Albert często bywał w klasztorze franciszkanów w Horyńcu-Zdroju, dlatego też musiał zauważyć to samo, co później żołnierz austriacki podczas I wojny światowej [3]:

„Coś szczególnego zauważyłem tutaj [Horyniec-Miasteczko]: na wszystkich chatach, na zewnątrz wiszą małe obrazki świętych w byle jakich ramkach, takie widziałem u nas w sklepie z antykami; podobno są błogosławieństwem dla domu.”

Można uznać, że tak wyglądało wiele chat na ziemi lubaczowskiej, ozdobionych małymi obrazkami, które były odbitkami z drzeworytu płazowskiego. Brat Albert, który tutaj często bywał, nie mógł nie zauważyć tych obrazków i na pewno znał ich wartość.

[1] Schematyzm Archidiecezji Lwowskiej 1899

[2] Wierchy – 1994 rok, Tom 98, str 99-120

[3] Nasi Bawarczycy na polu walki. Opowiadania z czasów wojny 1914-18. Sprawozdania bawarskich uczestników z walk frontowych, Tom II., tłum. z niemieckiego ze stron: 978 – 1042; Stanisław Baran

aktualizacja 08.09.2020

Kategorie
Materiały źródłowe

Ksawery Piwocki o drzeworytach

W publikacji Arkady 1937, R. 3 nr 8, znajdziemy artykuł Ksawerego Piwockiego: „Nieznana Kolekcja Ludowych drzeworytów”, gdzie stara się pokazać wartość ludowych drzeworytów. Na podstawie analizy znanych ówcześnie drzeworytów, wysuwa ciekawe wnioski, nakazujące spojrzeć całkowicie inaczej na sztukę ludową.

Pisze miedzy innymi:

„Dzieła te można w pewnym sensie porównać ze znanymi „kopiami” Van Goga z obrazów Delacroix. Temat i nawet kompozycja zaczerpnięte są z obcych wzorów, ale forma ich, wyraz artystyczny, a więc styl są niezaprzeczalną własnością ludowych drzeworytników. Z tym ciekawym zagadnieniem – w jaki sposób dzieje się to, że artysta ludowy „kopiując” stwarza dzieło zupełnie od danego wzoru niezależne – rozprawiają się niektórzy krytycy bardzo krótko i łatwo: mówią o zbarbaryzowaniu tych wzorów przez nieumiejętnych naśladowców. Termin ten wydaje się mi jednak nieodpowiedni, ponieważ najczęściej wzór drzeworytu ludowego posiada pod względem artystycznym niższą wartość niż jego ludowa „kopia”. Wzory te, to niemal zawsze małowartościowe odpadki wielkiej sztuki oficjalnej bez żądnego wyrazu artystycznego – tymczasem drzeworyty ludowe, niemal wszystkie, posiadają wyraźną własną wartość, własny odrębny styl.”

Kategorie
Materiały źródłowe

Katalog z wystawy drzeworytów z 1921 roku

„Zwięzły katalog wystawy dawnych drzeworytów ludowych zebranych i wydanych przez Zygmunta Łazarskiego”, autorstwa Jerzego Kieszkowskiego, dla tych, którzy chcą zgłębiać historię tej dziedziny sztuki ludowej, jest bardzo ciekawym źródłem informacji. Opisane są tam też drzeworyty płazowskie. Już sam wstęp pokazuje, że warto poczytać tę publikację.

„Drzeworyty ludowe, to „Kopciuszek” sztuki ludowej. Są one dotychczas mało znane, niedostatecznie zbadane i wskutek tego niedoceniane.”

Przed I wojną światową, zainteresowanie tematem drzeworytu ludowego podsycał Stanisław Witkiewicz. Potem po wojnie, temat podejmowali już badacze kultury i sztuki. Większą uwagę zwrócili też na nie kolekcjonerzy, bowiem wcześniej odbitki zbierało wąskie grono ludzi, którzy uważali, że są one unikalnym skarbem kultury polskiej. Dlatego też warto tworzyć wystawy unikalnych odbitek drzeworytu. Katalog z tej wystawy, z 1921 roku, do poczytania TUTAJ

Kategorie
Materiały źródłowe

Teka Drzeworytów Ludowych Dawnych Łazarskiego z 1921 roku

Na stronie internetowej Muzeum Narodowego w Warszawie, znajdziemy zdigitalizowaną „Tekę Drzeworytów Ludowych Dawnych”, zebranych i wydanych przez Zygmunta Łazarskiego w 1921 roku. Zamieszczone są tam najciekawsze znane wtedy drzeworyty. Są oczywiście wśród nich drzeworyty płazowskie. Znajdziemy tam także wiele anonimowych drzeworytów ze Żmudzi na Litwie, z drugiej połowy XVIII wieku i połowy XIX wieku. Część arkuszy nie dotrwała do dziś, stąd zostały zrekonstruowane. Oryginalne klocki litewskie spłonęły podczas wojny. Teka po wydaniu, stała się inspiracją dla wielu badaczy drzeworytu, między innymi Władysława Skoczylasa.

Zrekonstruowana karta tytułowa Teki Drzeworytów Ludowych Dawnych Święty Mikołaj biskup – miejsce pochodzenia Płazów Święty Michał Archanioł – miejsce znalezienia – Litwa Święty Jan Nepomucen – miejsce znalezienia – Litwa

Źródło informacji: Muzeum Etnograficzne w Krakowie

Kategorie
Materiały źródłowe

Polskie drzeworyty ludowe – publikacja z 1930 roku

Niezwykle ważna publikacja z 1930 roku dla tych, co chcą zrozumieć niezwykłość sztuki ludowej i drzeworytu ludowego: „Grafika: organ Związku Polskich Artystów Grafików i Zrzeszenia Kierowników Zakładów Graficznych R. 1 z. 1”. Z artykułem Władysława Skoczylasa „Polskie drzeworyty ludowe”możemy zapoznać się  TUTAJ

Władysław Skoczylas rozwija temat w swojej publikacji Drzeworyt Ludowy w Polsce, gdzie znajdziemy też facsimila drzeworytów. Aby przejść do publikacji kliknij TUTAJ

Kategorie
Materiały źródłowe

Miesięcznik „Sztuki Piękne” i drzeworyt

Praktycznie cały numer miesięcznika „Sztuki Piękne” z 1929 roku poświęcony został drzeworytowi. Wśród wielu opisywanych obiektów, są także te z Płazowa. Aby zapoznać się z publikacją klikamy TUTAJSztuki Piękne, R. 5 (1929), nr 1

Kategorie
Materiały źródłowe

Drzeworytnictwo u nas – artykuł z 1903 roku Maryana Sokołowskiego

Kluczowy artykuł związany z badaniem drzeworytu płazowskiego, ukazał się w publikacji: „Sprawozdania Komisyi do Badania Historyi Sztuki w Polsce Tom 7 zeszyt 3” (1903 rok). Są tu opisy wszystkich odbitek drzeworytu, nadesłanych przez Stanisława Witkiewicza. Kliknij TUTAJ, aby wejść na stronę z tą publikacją. Najszybciej znajdziemy ten artykuł, wchodząc na 55 stronę.

Kategorie
Materiały źródłowe

Drzeworyt z Płazowa w miesięczniku „Wisła” z 1900 roku

Miesięcznik „Wisła”, poświęcony krajoznawstwu i ludoznawstwu z lipca 1900 roku, na swoich łamach publikuje niezwykle ciekawy artykuł, na temat drzeworytu płazowskiego. To podstawowa informacja źródłowa dotycząca znaleziska z Płazowa.

Link do  publikacji: Wisła. Miesięcznik Geograficzno-Etnograficzny. 1900 T.14 zeszyt 4 str 437-438.

Oraz do kolejnego 5 zeszytu, gdzie zaprezentowanych są 2 ryciny na początku publikacji, kliknij  TUTAJ