Działania związane z drzeworytem płazowskim od początku miały jasno określony cel. Chodziło o ponowne wprowadzenie ludowej grafiki do lokalnej przestrzeni społecznej i przywrócenie pamięci o drzeworytach wykonywanych dawniej w Płazowie.
Inicjator tych działań, Grzegorz Ciećka, od 2016 roku poszukiwał osób i instytucji, które mogłyby zainteresować się tym tematem. Jednocześnie poznawał historię drzeworytu płazowskiego i próbował na nowo osadzić ją w lokalnej kulturze.
Kilka lat później zebrała się grupa osób, które zaczęły uczyć się wykonywania drzeworytów. Powstawały pierwsze prace, ale był to dopiero etap prób i zdobywania doświadczenia. Uczestnicy poznawali drewno, farby, papier i narzędzia. Sprawdzali, co działa, a co prowadzi do błędów.
Początkowo więcej można było opowiadać o dawnym warsztacie, niż rzeczywiście go pokazywać. Znane były zachowane deski i odbitki, ale nie zachował się dokładny opis pracy rodziny Kostrzyckich z Płazowa. Nie było instrukcji wyjaśniającej, jak przygotowywali drewno, jakich używali narzędzi, jak nakładali farbę i wykonywali odbitki.
Dlatego dawnego warsztatu nie można było po prostu odtworzyć według gotowego przepisu. Trzeba było szukać informacji w źródłach opisujących drzeworyt, drukarstwo i dawne rzemiosło. Następnie należało sprawdzić tę wiedzę w praktyce. Dopiero po wielu próbach można było stwierdzić, które rozwiązania rzeczywiście działają i pasują do historycznych warunków.
W tym czasie Stowarzyszenie Tegit Et Protegit rozpoczęło starania o wpisanie działań związanych z drzeworytem płazowskim do Krajowego rejestru dobrych praktyk w ochronie niematerialnego dziedzictwa kulturowego. Dnia 11 lipca 2022 roku „Reaktywacja i rozwój drzeworytu płazowskiego” została wpisana do rejestru NID jako inicjatywa służąca ochronie, popularyzacji i rozwojowi lokalnego dziedzictwa.
Wpis nie oznaczał jednak, że dawny warsztat został już w pełni zrekonstruowany. Potwierdzał wartość całego programu ochronnego, który nadal się rozwijał. Wciąż trwały badania, próby i poszukiwania najlepszych sposobów pracy.
Od lipca do grudnia 2023 roku Grzegorz Ciećka realizował stypendium Narodowego Instytutu Kultury i Dziedzictwa Wsi w ramach projektu „Poszukiwanie istoty drzeworytu”. Pracował wówczas między innymi nad zrekonstruowaniem warsztatu ludowego drukarza płótna, który nanosił wzory na tkaniny za pomocą drewnianych desek z wypukłym ornamentem.
Drukowanie tkanin było naturalnym rozwinięciem badań nad drzeworytem. W obu przypadkach przygotowywano drewnianą deskę, nanoszono na nią farbę i przenoszono wzór na papier albo płótno. Różniło się podłoże i przeznaczenie odbitki, ale wiele zasad pracy pozostawało podobnych.
W 2025 roku Grzegorz Ciećka otrzymał roczne stypendium Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego na dalsze opracowanie dawnego warsztatu drzeworytu ludowego. Badania obejmowały cały proces pracy: od wyboru i przygotowania drewna, przez wykonanie wzoru i przygotowanie farby, aż po odbijanie na papierze lub tkaninie.
Dzięki wieloletnim badaniom i doświadczeniu praktycznemu podstawowe elementy tego warsztatu zostały już rozpoznane i sprawdzone. Wiadomo, jakich narzędzi i materiałów używać oraz w jaki sposób prowadzić pracę, aby odpowiadała dawnym metodom.
Nie oznacza to, że badania zostały zamknięte. Zawsze mogą pojawić się nowe źródła i informacje. Obecnie nie chodzi już jednak o budowanie warsztatu od początku, lecz o jego dalsze uzupełnianie i dopracowywanie.
Dzięki temu łatwiej również pokazać różnicę między amatorską próbą, profesjonalną grafiką i rekonstrukcją historyczną.
Amator może wykonać ładną i interesującą odbitkę. Często działa jednak metodą prób i błędów. Nie zawsze wie, dlaczego jeden efekt się udał, a inny nie. Może używać przypadkowych narzędzi i materiałów, a wynik jego pracy zależy częściowo od przypadku.
Profesjonalny grafik działa inaczej. Dzięki wieloletniej nauce i praktyce potrafi zaplanować swoją pracę. Wie, jak poprowadzić narzędzie, jak przygotować deskę, jak nałożyć farbę i jak uzyskać zamierzony efekt. Nie tylko wykonuje odbitkę, która wygląda dobrze, ale także rozumie, dlaczego wygląda właśnie w taki sposób.
Dla zwykłego odbiorcy praca amatora może czasem wyglądać równie atrakcyjnie jak praca profesjonalisty. Specjalista dostrzega jednak różnice. Widzi przypadkowe cięcia, nierówne nałożenie farby, nieodpowiedni docisk, źle dobrany papier albo brak powtarzalności kolejnych odbitek.
Można to porównać do gry na instrumencie. Osoba początkująca może przypadkiem dobrze zagrać krótki fragment melodii. Muzyk potrafi natomiast świadomie powtórzyć wykonanie, poprawić błąd i wyjaśnić, skąd wziął się określony dźwięk. Podobnie jest z drzeworytem.
Rekonstruktor historyczny idzie jeszcze dalej. Nie wystarcza mu wykonanie dobrej odbitki. Chce również ustalić, w jaki sposób podobną pracę wykonałby człowiek żyjący kilkaset lat temu.
Musi więc odtworzyć nie tylko wygląd drzeworytu, ale cały dawny sposób pracy. Bada drewno, narzędzia, farby, papier i metody drukowania. Następnie sprawdza je własnymi rękami. Nie naśladuje jedynie końcowego obrazu, lecz próbuje przejść tę samą drogę, którą przechodził dawny rzemieślnik.
Dobrym przykładem specjalisty zajmującego się rekonstrukcją dawnych technik drzeworytniczych jest Tadeusz Grajpel. W zakresie drzeworytu ludowego i grafik odpustowych szczególnie wyspecjalizował się natomiast Grzegorz Ciećka.
Rekonstrukcja ludowego warsztatu wymaga także zrozumienia świata, w którym powstawały dawne odbitki. Trzeba wiedzieć, dla kogo je wykonywano, gdzie je sprzedawano, jakie miały znaczenie i dlaczego wyglądały właśnie w taki sposób. Bez tego można naśladować ich wygląd, ale nie da się w pełni zrozumieć ich charakteru.
Sam dyplom akademii sztuk pięknych nie daje automatycznie takiej wiedzy. Absolwent ASP może być bardzo dobrym grafikiem, ale jeśli nie badał dawnych źródeł i nie odtwarzał historycznych metod, nie jest jeszcze rekonstruktorem. Z drugiej strony rekonstruktor specjalizuje się w bardzo wąskim obszarze, którego zwykle nie poznaje się dokładnie podczas zwykłych studiów artystycznych.
Najprościej można więc powiedzieć, że amator szuka efektu, profesjonalny grafik świadomie nad nim panuje, a rekonstruktor odtwarza również drogę, która dawniej prowadziła do jego powstania.
W działaniach związanych z drzeworytem płazowskim nie chodzi jedynie o wykonywanie współczesnych grafik podobnych do dawnych odbitek. Najważniejsze jest odtworzenie ludowego warsztatu, sprawdzenie go w praktyce i przekazanie zdobytej wiedzy kolejnym osobom.
To właśnie odróżnia rekonstrukcję i świadomą ochronę dziedzictwa od powierzchownego naśladowania dawnych wzorów.
Poniżej znajdują się materiały pokazujące różnice między artystą, rekonstruktorem i amatorem:
Wycinanie drzeworytu przez profesjonalistę:
Odbijanie drzeworytu przez profesjonalistę:
Rekonstruktor i jego warsztat:
Drzeworyt amatoski:
